powrót   kultura >>          powrót -  inne artykuły >>         strona główna  >>
   
           "Gorąco polecam" - Maciej Dymarski     -  cykl artykułów w LO-zetce  

      2 - fantasy, s-f

    


Czy byliście ostatnio na spacerze w lesie ?
Ja byłem. Świeży, puszysty śnieg, słoneczny dzień.
Wędrówka w taki dzień po lesie jest jak czytanie książki .

Cisza, świat nierealny, myśli niezakłócone szumem cywilizacji.
Słońce wdzierające się między drzewami kreśli na śniegu złote plamy.
Niebieskie niebo przesznurowne suchymi gałęziami buków.
Każdy nasz krok to nowy rozdział tego baśniowego świata , w którym za kolejnym zakrętem leśnej ścieżki może pojawić się bohater powieści fantasy.


I w naszych lasach to wcale nie jest takie nierzeczywiste, bo właśnie w okolicy kręcono zdjęcia do filmu opartego na książce, czy właściwie cyklu książek Andrzeja Sapkowskiego. Szczególnie gorąco polecam sagę w pięciu tomach o przygodach wiedźmina Geralta ("Krew elfów", "Czas pogardy", "Chrzest ognia", "Wieża Jaskółki" i "Pani Jeziora"). Postać wiedźmina pojawia się jeszcze w innych pozycjach napisanych przez Sapkowskiego i wokół tej postaci toczy się akcja filmu. Filmu jeszcze nie ma na ekranach, więc nie polecam, ale przy okazji wyrażę swoje zdanie na temat ekranizacji książek, że i owszem, może to dobre, ale zawsze wcześniej przeczytajcie, a dopiero później oglądajcie czyjeś wizje przekształcenia tekstu na obrazy. [ patrz "Przedwiośnie" ]

Od wielu, wielu lat {A long time ago in Galaxy, far, far away ... } jestem fanem literatury "science - fiction" oraz baśniowej jej modyfikacji "fantasy".
Dlatego między innymi wydzieliłem w bibliotece kącik na taką literaturę (nie jest on jednak zbyt bogaty i nie ma tam wszystkich pozycji , które chciałbym polecić, ale jest kilka niezłych) .

Czasem trafiają się też dobre filmy, jak np. "Piąty element" czy "Matrix" . Mimo rozwoju cywilizacji, powietrznych taksówek, kontaktów z obcymi cywilizacjami jedynym co nas, ludzi , może utrzymać w naszym człowieczeństwie - jest miłość. I jest to według mnie "pierwszy element" . "Matrix" ? - też jestem zdania, że powszechna elektronizacja życia, uzależnianie się od maszyn ( im bardziej inteligentne, tym gorzej ) nie prowadzi do szczęśliwego finału. Szczególnie fascynująca dla mnie scena ( oglądałem ją więcej razy niż cały film ) - olbrzymie pole, na którym uprawia się gatunek ludzki, żeby co jakiś czas przeprowadzić zbiory; sprowadzenie przez maszyny gatunku ludzkiego do roli "bateryjek". Bo czyż już teraz nie jesteśmy niewolnikami maszyn ? Połowę swojego czasu poświęcamy, żeby zaspokoić ich potrzeby, łudząc się, że to one nam służą.

A wracając do literatury. Jest wiele pozycji godnych przeczytania, uwaga zaczynam wyliczankę

  • polski klasyk literatury s-f Jerzy Żuławski ze swoją trylogią "Na srebrnym globie", "Zwycięzca" , "Stara Ziemia". Żuławski, opierając się na pomyśle Juliusza Verne'a wystrzelenia człowieka na księżyc przy użyciu pocisku artyleryjskiego, snuje opowieść o kolejnych pokoleniach żyjących na księżycu ( potomków pierwszych lunonautów ). Dla mnie najbardziej interesujący był tom drugi ( ale nie można zacząć czytania od niego ), opisujący walkę ludzi z tubylcami i ogromną potrzebę pojawienia się osoby , która poprowadzi ich do zwycięstwa.
  • Stanisława Lema nie muszę chyba polecać, to legenda polskiej fantastyki,
  • czytając science -fiction, trzeba kiedyś sięgnąć po prawdziwego klasyka tego gatunku H. G. Wellsa z jego "Wojną światów" ,
  • i na koniec, żeby nie przejść z jakości w ilość, proponuję braci : Arkadija i Borysa Strugackich. Pierwszą ich książką, jaką przeczytałem był "Piknik na skraju drogi". Wśród tego powszechnego uwielbienia, jakim siebie karmimy, jacy to jesteśmy rozwinięci technicznie i w ogóle, ciekawy jest pomysł potraktowania przez obcą cywilizację Ziemi jako przypadkowego śmietnika. Odpady wyrzucone stanowią zagrożenie, a jednocześnie stają się przedmiotami bardzo poszukiwanymi na rynku, np. wieczna bateria. Strefa chroniona przez wojsko i przez różne niebezpieczne "śmieci" tam zalegające ( np. "czarci pudding") jest odwiedzana nocą przez ludzi trudniących się wynoszeniem tych przedmiotów. Miejsce to obrasta tkanką sprzecznych interesów różnych grup ludzi (policja, przemytnicy, naukowcy, urzędnicy ONZ, branża rozrywkowa ) i ci ludzie są bohaterami tej powieści. Ukazał się film zrealizowany na podstawie tej książki pt. "Stalker" - nie podobał mi się. Być może obrazy reżysera nie przystawały do mojej wyobraźni ? Wiem. Ciężko mi dogodzić.

Przyjemnej lektury !!
Maciej Dymarski


P.S. Gdy pisałem ten artykuł rzeczywiście leżał świeży śnieg .